“W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. (…) Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.”
(2 Tm 4,7-8.17-18)


Piękne słowa daje nam dziś Pan w świętej liturgii…
Kochany Pawle, w dniu Twoich imienin życzę Ci, abyś mógł patrząc wstecz na swoje życie powtórzyć te wspaniałe słowa swojego Patrona.
Niech Pan błogosławi Ci w całej Swojej łaskawości!

Św. Grzegorz z Nazjanzu napisał: “Kapłan jest obrońcą prawdy, znosi się z aniołami, wielbi z archaniołami, składa na ołtarzu dary ofiarne, uczestniczy w kapłaństwie Chrystusa, odnawia stworzenia, przywraca w nich obraz Boży i przysposabia je do świata wyższego”. Kilka wieków później św. Jan Vianney, proboszcz z Ars, dopowie: “Gdyby dobrze zrozumiano, kim jest kapłan na ziemi, można by umrzeć, nie z przerażenia, lecz z miłości. Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego”.

Wszyscy “rodzimy się w Kościele” dzięki pośrednictwu kapłana. To on w imieniu Boga przyjmuje nas do wspólnoty wierzących, uczestniczy we wszystkich sakramentach: od chrztu świętego po sakrament chorych, przez pokutę, Eucharystię, bierzmowanie i sakrament małżeństwa. Przez cały czas obecny jest w naszym życiu, jest świadkiem naszych radości, sukcesów, wszelkich życiowych porażek, udziela nam rad, a czasami napomina. We wszystkich momentach naszego życia Chrystus przychodzi do nas za pośrednictwem kapłana. Wiemy także, że zbliżając się do kapłana sprawującego sakramenty, idziemy na spotkanie z Chrystusem - to Jezus Chrystus niewidzialny w widzialnym kapłanie przewodniczy Eucharystii. Każdy kapłan reprezentuje Chrystusa, działając w Osobie Chrystusa - in persona Christi. To w kapłańskich dłoniach dokonuje się prawdziwy cud, gdy Jezus przemienia chleb w swoje Ciało. Na ołtarzu obecny jest żywy i prawdziwy Chrystus. W kapłańskich rękach rodzi się Eucharystia i z rąk kapłana przyjmują ją wierni. To kapłan jedna człowieka z Bogiem w sakramencie pokuty. W jego kapłańskich rękach jest władza odpuszczania win. Jeśli ktoś z powodu grzechu nie może przyjąć Eucharystii, kapłan go oczyszcza, uwalnia z winy, jedna z Bogiem i podaje Eucharystię. (…)
Najważniejsze jest owo TAK wypowiadane przez kapłana własnemu kapłaństwu i Chrystusowi. TAK ponawiane w chwilach bólu, zwątpienia i samotności. TAK, jakie Michel Quoist powiedział w “Modlitwie na niedzielny wieczór”: “Panie, gdy wszystko milczy i gdy w moim sercu czuję bolesne kąsanie samotności […] Gdy ludzie zżerają mi duszę, a ja czuję się niezdolnym do nasycenia ich. Gdy cały świat ciąży mi na barkach swym ciężarem nędzy i grzechu, powtarzam Ci moje TAK, nie w wybuchu pychy i radości, ale wolno, cicho, świadomie i pokornie - samotny, Panie, przed Tobą - TAK”.

(fragmenty tekstu autorstwa o. D.W. Andrzejewskiego CSSp, znalezione na stronie www.listdochorych.win.pl)

***

Kochany Pawle, w tym dniu proszę Pana, aby obdarzał Cię nieustannie pełnią Swoich łask.

Jakiś czas temu pisząc z ks. Pawłem dostałam od niego informację, że obecnie trwają prace wykończeniowe w kolejnym kościele. Jesienią pojawił się na nim dach, teraz jeszcze konieczne jest wykończenie wnętrza. Ściany i sufit mają być wyłożone bambusem, który już został zakupiony.
1-basilica_2_colonne.jpgWielkim marzeniem ks. Pawła jest, aby znalazł się ktoś, kto wolontaryjnie zechce przyjechać do Malawi i położyć mozaikę na głównej ścianie ołtarza. Mozaika miałaby przedstawiać wizję ks. Bosko, jak to misjonarze statkami wyruszali na pierwszą wyprawę misyjną i 2 kolumny - Eucharystia i Matka Boża Wspomożycielka - ich prowadziły… Obok obraz w oryginale (kliknij, aby zobaczyć w powiększeniu).
Osoba, która podjęłaby się tej pracy powinna najpierw rozrysować tę mozaikę (założenie jest takie, że kolumny byłyby przestrzenne - dla Matki Bożej i pod monstrancję z Panem Jezusem), czyli przenieść na papier lub płótno cały obraz w odpowiedniej skali, z rozrysowaniem kolorów kamyczków składających się na mozaikę.

Praca ogromna, ale może znacie kogoś, kto mógłby - chciałby… :)

Tym razem - w wyjątkowej sytuacji - przekraczamy granice Malawi. Poniższy tekst za: www.wiara.pl:

“Pomóżmy Haiti” – to akcja rozpoczęta przez Salezjański Ośrodek Misyjny w Warszawie na rzecz dotkniętych kataklizmem trzęsienia ziemi na Haiti. Jej głównym celem jest zebranie środków, które pozwolą na natychmiastową pomoc humanitarną. Dla dzieci i młodzieży, którymi opiekowali się salezjanie przeznaczono już 5 tys. euro.

Przełożony Generalny Zgromadzenia Salezjańskiego ks. Pascual Chávez wezwał salezjanów z całego świata i z Haiti do działań dla dobra innych: „Teraz nadeszła chwila, by zakasać rękawy, tak jak to uczynił ks. Bosko ze swoimi chłopcami z Oratorium, i przyjść z pomocą tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Słuszną rzeczą będzie zorganizować pomoc, aby dać odczuć bliskość Boga i nieść nadzieję” – napisał.

Salezjański Ośrodek Misyjny w Warszawie przeznaczył 5 tys. euro, aby wyjść naprzeciw najbardziej naglącym potrzebom żywnościowym i sanitarnym dzieci i młodzieży z salezjańskiego dzieła Port-Au-Prince Enam i z instytucji sąsiadujących, które ucierpiały najbardziej w całym mieście. Salezjanie z tych placówek zostali ranni. Brat Sanon zginął pod gruzami, a wraz nim zostało uwięzionych pod gruzami ponad 200 uczniów. Dwaj salezjanie w formacji początkowej, którzy przebywali na uniwersytecie nie żyją.

W Haiti pracuje 66 salezjanów (trzech z nich zginęło podczas trzęsienia ziemi), większość to Haitańczycy. Żyjąc w 9 wspólnotach prowadzą wiele dzieł, które zajmują się edukacją najbiedniejszych dzieci i młodzieży. Trzęsienie ziemi z 12 stycznia w dużej mierze zniszczyło dzieła salezjańskie w Haiti.

W drugiej fazie pomocy dla Haiti, wszystkie te dzieła będą musiały być jak najszybciej odbudowane, aby mogły przygarnąć, dać wykształcenie i nadzieję na lepsze jutro dzieciom i młodzieży, której udało się przeżyć kataklizm – podkreśla ks. Kazimierz Gajowy, koordynator salezjańskiej akcji „Pomóżmy Haiti”.

Salezjańskie dzieła na Haiti można wspomóc wpłacając ofiarę na konto złotówkowe:
Konto: 50 1020 1169 0000 8702 0009 6032 z dopiskiem: HAITI

Jasełka

31-12-2009

W ostatnich wiadomościach od ks. Pawła jest dużo radości - pomyślmy, ile chrztów odbyło się w naszych parafiach… A u niego - w ciągu ostatnich 2 tygodni zostało ochrzczonych ok. 500 dzieci i dorosłych. Do tego jeszcze wiele osób przystąpiło po raz pierwszy do Komunii Świętej.
A na pasterce: “Mieliśmy wspaniale jasełka przygotowane przez mlodzież. Msza ok 1,5 godz. i jasełka tyleż samo… Było suuuper :) Ludzie byli pod wrażeniem… nie mniejszym niż ja…”
Poniżej kilka zdjęć z jasełek (kliknij na zdjęcia aby zobaczyć je w powiększeniu).
dsc04586.JPG dsc04595.JPG dsc04638.JPG dsc04663.JPG

6a.JPGBóg się rodzi…
Nowość która zaskoczyła wszystkich…
NOWY CZAS – zmieniony nie do poznania ponieważ dziecko może włożyć rękę do nory węża, więc pokój pomiędzy ludźmi i zwierzętami… lew razem z krową jedzą trawę… tak zmienne charaktery, wręcz wrogowie, a pomimo to potrafią zapomnieć i być, i jeść razem…
NOWE MIEJSCE – ani wioska już nie jest zacofana… a nawet miejsce dla zwierząt się nadaje na miejsce dla człowieka… bo to nie miejsce jest ozdobą człowieka, ale zmieniła się wartość miejsca właśnie obecnością człowieka…
NOWY CZŁOWIEK – bo ponaprawiane zostało to, co w nim samym, i to, co pomiędzy ludźmi, i to, co pomiędzy człowiekiem i Bogiem… I to wszystko dzięki dziecku…
Dziecię nam się narodziło…

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego dał…. I to wystarczyło by dookoła pojawił się pokój, czego Tobie, i sobie, i wszystkim nam dookoła życzę…

Spójrz…

24-12-2009

Spójrz na bombkę, choinkę zastawiony stół… To nie jest teraz najważniejsze!
Spójrz na swoje serce i wpatrz się! Zrób w te święta wszystko, aby mógł w nim zamieszkać Pan!

 Nie było dla Niego miejsca w gospodzie… Nie wiedzieli, co tracą…
Betlejem jest wśród nas, jest w nas i jest koło nas!
Pozwól Bogu zamieszkać w swoim sercu i obdarzyć się pełnią obfitości, którą obiecuje tym wszystkim, którzy zechcą Go do siebie zaprosić.

 Niech czas tych świąt będzie czasem umocnienia Twojej wiary, ubogacenia wyrażonego w uświęcaniu siebie. Radości z tego, że Bóg Wybiera Ciebie na swoje Betlejem…